Archiwum
Mało nas...
  • Wszystkich wizyt: 242368
  • Dzisiaj wizyt: 15
  • Wszystkich komentarzy: 19673

happy thanxgiving, muthafukaz

- Za co dziękujecie? – spytała Karakaszanka, wnosząc gigantycznego ptaka, którego wczoraj sprawialiśmy do czarnej nocy. To znaczy Karakaszanka sprawiała, a ja jej tylko dotrzymywałem towarzystwa, niespiesznie popijając niskozalkoholizowany napój energetyczny o smaku crispy apple.

- Może ty zacznij, żeby nas wprowadzić w nastrój – zasugerowałem.

- No więc, ja dziękuję za to, że Toronto Maple Leafs póki co mają najlepsze statystyki w Konferencji Wschodniej…

- I tak nie wiem, o co chodzi – mruknął Miłoszek. – A jeszcze za coś dziękujesz? Może w tematyce życiowo – bytowo – chodnikowej na przykład coś wymyślisz…

- No, dziękuję za to, że jesteśmy wszyscy zdrowi, że mamy pracę…

- Kto ma, ten ma – przerwał Miłoszek.

- … za to pyszne jedzenie dziękuję i tak w ogóle standardowo – dokończyła niezrażona Karakaszanka i wręczyła mi nóż, ażebym jako osobnik alfa pokroił ptaka.

- Ja z kolei dziękuję, że udało mi się przeżyć ten rok, a szczególne dwie ostatnie wizyty w Polsce… – zacząłem.

- Czy na pewno zamierzasz nam to opowiadać po raz kolejny? – szybko przerwała Karakaszanka. – Ja prywatnie znam te wszystkie wątki na pamięć i na samą myśl dostaję sraczki, bolaczki, gorączki tyfoidalnej i stanu przedzawałowego, więc jeśli chodzi o mnie, to możesz nie wchodzić w szczegóły.

- A ja bym posłuchał – ożywił się Miłoszek. – Bardzo lubię taki horror rap i opowieści o cierpieniu. Strasznie mi się podobały te jazdy, jak się tam ganialiście po nocach… I oczywiście te wizyty u szrinka. Poza tym Krampus pięknie opowiada, soczyście, kwieciście i za każdym razem w innej wersji, więc ja się zamieniam w słuch.

- Na szczęście nie ty tu decydujesz – ucięła Karakaszanka. – Toteż jeśli skończyłeś – zwróciła się z kolei do mnie – to przestań biadolić, rżnij ptaka i wpylamy.

- A ja? –zaprotestował Miłoszek. – Aż tak bardzo się nie liczę? Ja nie mogę za nic podziękować?

- Nie jęcz – przerwała mu Karakaszanka. – Dawaj, masz dwie minuty.

- No więc dziękuję za tego pięknego, czerwonego G-shocka – zaczął Miłoszek, podwijając rękaw i prezentując po raz setny swój nowy zegarek. Oraz dziękuję za smartfona, za najki i może jeszcze za czapeczkę Albuquerque Isotopes…

- A wiesz, że mnie nie rozczarowałeś głębią swoich podziękowań… – wtrąciła się Karakaszanka.

- Coś ci jeszcze zostało, czy wszystko rozjebałeś? – spytałem rzeczowo.

- Prawie – odparł Miłoszek słabym głosikiem.

Tu się Szanownym Czytelnikom należy garść wyjaśnień. Otóż Miłoszek zatrudnił się niedawno w sklepie wielobranżowym w charakterze szelfera, czyli rozkładacza towarów. Podobno wszystko było super pięknie, tylko współpracownicy – świnie i mu wciąż dokuczali oraz uprzykrzali życie. Tak czy inaczej, za sprawą Miłoszka trochę się tam wszyscy skonfliktowali. Podejrzewam, że jego niewyparzona morda oraz psychotyczne zagrania całej tej sytuacji nie pomagały. Po nierównej walce z oporem materii oraz pięciu tygodniach pracy w mocno niepełnym wymiarze godzin Miłoszek zwolnił się więc na własną prośbę, zarobiwszy zusammen do kupy siedemset sześćdziesiąt dolarów. Karakaskich, ale zawsze.

Instynkt samozachowawczy nakazywałby zakisić pieniądze, samemu zaś rzucić się w wir poszukiwań nowej roboty. Ale to nie Miłoszek przecież. On się rzucił w wir luksusowych zakupów, mających mu zrekompensować niewygody moralne powstałe na skutek utraty rzeczonej posady. Ale powróćmy do świątecznego stołu…

- Dobra, nie ma co rozwlekać – przemówił Miłoszek. – Dawaj tego kuraka i te konfitury, coś trzeba przetrącić… A w ogóle to indyk lubi pływać – ożywił się, sięgając do plecaka, skąd dobył trzylitrowy bukłak przedniego wina stołowego Carlo Rossi. – Nie piję co prawda takich sikaczy, ale przy święcie się przemęczę…

Czyli wszystko w normie.

 

Jedna odpowiedź na happy thanxgiving, muthafukaz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>