Archiwum
Mało nas...
  • Wszystkich wizyt: 243320
  • Dzisiaj wizyt: 19
  • Wszystkich komentarzy: 19673
Ostatnie komenty

dzień piękności (reaktywacja)

Przywróciłem dziś jakże doniosłą i potrzebną, choć mocno przykurzoną tradycję pod hasłem „Czwartek – Dzień Piękności”. Najstarsi Czytelnicy być może pamiętają te wszystkie hece towarzyszące moim polskim czwartkom sprzed ponad pół dekady. Polegało to wówczas, tak z grubsza, na porannym smażeniu się w solarium Bikini, po czem następował kilkugodzinny rajd po sklepach drogeryjnych oraz placówkach lumpeksowych.

W obecnej odsłonie wygląda to trochę inaczej. Albowiem nie chadzam ja już raczej do smażalni. Żeby nie skłamać, to podczas ostatniej, kwietniowej wizyty w Polszcze zrobiłem sobie podkład w postaci trzech sesji po osiem minut. W Bikini, a jakże. Ale potem to już na prawdziwym słońcu. Mieszkanie w tropikach zobowiązuje, ale również stwarza pewne nowe możliwości.

Nie jest ten proceder możliwy w ujęciu całorocznym, gdyż mamy tutaj, trwającą CZTERY MIECHY porę deszczową. Ale gdy już szaruga minie, to wtedy hulaj dusza. I pięć minut dziennie na balkonie pozwala się zesmażyć na skwarę.

Dzisiejszy Dzień Piękności polegał zatem na zmasowanej aplikacji zgromadzonych po szafach kosmetyków. A trochę się tego uzbierało. Po oddzieleniu ziarna od plew, zdecydowałem się na kurację złożoną z następujących substancji: Force Supreme czyli Deep Nutri-replenishing Care with Cedar Bud Extract and Pro-Xylane  od Biotherma, Platinum Men Recharge Serum Night  od Ireny, Hydra Energetic  z L’Oreala, Age Rescue  z Lab Series, Tiger Grass and Aloe Vera Maxi Revitalizer  z Dax Men, Lifting Radiance  od Sensai, Hydra Energetic Turbo Booster  z L’Oreala, Witamina E  (Ziaja) i na koniec rewelacyjny, kultowy Pietruszkowy pod oczy  (też Ziaja).

Oczywiście nie wszystkie na raz.

IMG_20140515_105328

3 Odpowiedzi na dzień piękności (reaktywacja)

  • ~Marika mówi:

    Misiu drogi , w tem wieku emanuje się pięknem wewętrznym, li tylko. Bo nie pomoże puder, róż, kiedy …

  • ~stardog mówi:

    Ja emanuję pięknem wewnętrznym. A tymi wszystkimi mazidłami, to się tylko smaruję tak dla dobrego samopoczucia.

  • ~Marika mówi:

    Sorry p. Stardog.
    Jeden klient zasunął mi dzisiaj taki komplement ; coś o nieprzemijającej urodzie było; że już nie wiem , czy tym pięknem wewnętrznym trza emanować po 40-tce, czy dopiero po 60-tce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>