Archiwum
Mało nas...
  • Wszystkich wizyt: 242368
  • Dzisiaj wizyt: 15
  • Wszystkich komentarzy: 19673

straight outta compton

W niedzielne przedpołudnie wybraliśmy się na powolny objazd okolic BC. Kiedyśmy w najlepsze pruli w górę mapy, DJ niespodziewanie spytał:

- Wolałbyś się urodzić w Kraszowicach czy w Compton?

- Hmmm, cóż my wiemy o Compton? – odparłem wymijająco.

- Za to sporo wiemy o Kraszowicach – skwitował DJ.

Jakiś czas potem, w poszukiwaniu wodopoju, wtoczyliśmy się na lwówecki rynek. Zaparkowawszy Szczałę, wbiliśmy do pierwszego napotkanego spożywczaka, gdzie nabyliśmy monstery i inne kubusie malinowe, z którymi leniwym krokiem ruszyliśmy ku tak zwanemu centrum.

- A wolałbyś się urodzić w Compton, czy we…. – zacząłem.

- Zdecydowanie w Compton – nie dał mi dokończyć DJ.

- Chyba przesadzasz – stwierdziłem. – Dom i poczucie szczęścia są w głowie. Wyobraź sobie, że masz już jakąś pozycję i przyzwoitą miejscówkę we Lwówku. A w niedzielę bierzesz żonę i dzieci na spacer po rynku, wpadacie do kawiarni i zamawiacie krem sułtański, po czym niespiesznie wracacie do domu…

- Gdzie zamykam się w łazience i wkładam sobie w usta lufę rewolweru – odparł DJ.

Coś w tym jest.

 

P.S. Z tego miejsca serdecznie przepraszam wszystkich mieszkańców Lwówka i Kraszowic. Oraz Compton. Bez obrazy, Drugare. To tylko luźna refleksja.

 

5 Odpowiedzi na straight outta compton

Odpowiedz na „~PanMiłoszAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>