Archiwum
Mało nas...
  • Wszystkich wizyt: 242368
  • Dzisiaj wizyt: 15
  • Wszystkich komentarzy: 19673

mistrz kierownicy ucieka

- Co tam, ziom? – spytał mnie DJ w porannej rozmowie telefonicznej.

- Tragedia – odparłem. – Odmówili mi wymiany kanadyjskiego prawka na polskie.

- Wyświadczyli tym ludzkości wielką przysługę – skomentowało moje dziecko. – Przecież ty nie umiesz jeździć.

- Jak śmiesz? – oburzyłem się. – Ja przejechałem całą Kanadę…

- Bitch, please – przerwał DJ. – Transcanadian Highwayem można jechać z zamkniętymi oczami, albo nawet się zdrzemnąć. Poza tym automatem to żadna sztuka. A poza tym miałeś zmiennika i jak znam życie, to po stu kilometrach zaczynałeś jęczeć, że cię morzy i oddawałeś kierownicę.

- Już zapomniałeś, niewdzięczniku, jak dwa razy dziennie popylaliśmy fordziakiem do Jeleniej Góry drogą miliona zakrętów?

- To było pół roku grozy – skomentował DJ. – Jeździłem na tylnym siedzeniu, z zamkniętymi oczami oraz w słuchawkach, bo inaczej bym osiwiał ze stresu. Pozwól też sobie przypomnieć, że pewnego dnia nie zmieściłeś się w sześciometrowym wjeździe do parkingu podziemnego. Że nie wspomnę o niewidzialnym drzewie, które wyrosło w przecince koło Żeliszowa i urwało pół samochodu.

- Ale pięknie się jechało do Whistler i zjeżdżało z Cyprusa przy „Ride the Lightning” – broniłem się coraz słabiej.

- Bardzo pięknie – przyznał DJ. – Ale z tego co pamiętam, to nie ty wtedy prowadziłeś tylko…

- Oj, daj mi spokój – przerwałem. – Bez łaski, pójdę na kurs, zrobię polskie prawko i jeszcze wam pokażę.

- Nie idź na żaden kurs, tato – łagodnie zaoponował DJ. – Masz fajny rower, to na nim pocinaj, a nie szukaj bidy. A jak masz za dużo forsy, to mi dołóż do dziary, bo w związku z urodzinami koleżanki musiałem nadszarpnąć rezerwy federalne. I coś czuję, że mi nie wystarczy na cały rękaw.

- No ale przecież chwaliłeś mnie, gdy niedawno prowadziłem twojego szerszenia – jęknąłem.

- Człowieniu, to było na lotnisku w Krzywej, a po drodze ruszałeś z czwórki i gasł ci na każdym skrzyżowaniu.

- A pamiętasz, jak sobie jechaliśmy do Liberca i…

- Słuchaj, przepraszam cię, ale ja mam jutro egzamin ze społecznej i muszę jeszcze trochę poczytać – łagodnie przerwał DJ. – Wstrzymaj się na razie z tą decyzją, dobrze? Przyjadę w środę i wszystko na spokojnie rozgadamy.

 

Znikąd pocieszenia.

 

4 Odpowiedzi na mistrz kierownicy ucieka

Odpowiedz na „~patrasovaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>